Pierwsza wizyta w Lombardii powinna obejmować Mediolan oraz Bergamo, które reprezentują odpowiednio nowoczesną metropolię oraz średniowieczną architekturę obronną.
Mediolan koncentruje się wokół zabytków sakralnych i muzealnych, natomiast Bergamo oferuje strukturę labiryntu brukowanych uliczek. Sacro Monte di Varese stanowi alternatywę dla turystów poszukujących miejsc o mniejszym natężeniu ruchu. Po kilkunastu latach organizowania wyjazdów w Alpy jedno wiemy na pewno: Lombardia to region, który zaskakuje nawet tych, którzy myśleli, że znają Włochy. Mediolan, jeziora, prehistoryczne ryty naskalne, risotto z szafranem i serpentyny Berniny w jednym miejscu. Nie ma drugiego takiego regionu w Europie.
Jezioro Como wybierz, jeśli zależy ci na klimacie i scenerii. Jezioro Garda - jeśli szukasz zróżnicowania i aktywności. Jezioro Iseo - jeśli chcesz spokoju i dobrego wina bez tłumów.
Como to pocztówkowe Włochy. Wąskie uliczki, wille ukryte za cyprysami, promy płynące między Bellagio a Varenną. Villa del Balbianello i Villa Carlotta to dwa najczęściej fotografowane miejsca w regionie - i słusznie. Bellagio leży na przylądku między dwoma ramionami jeziora i jest drogie, zatłoczone w szczycie sezonu, ale widoki z promenady są dokładnie takie, jak na zdjęciach. Varenna jest spokojniejsza i przez wielu uważana za lepszą bazę wypadową.
Garda to największe jezioro Włoch i jedyne, które oferuje tak różne oblicza na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów. Południe jest płaskie, ciepłe i historyczne. Sirmione z Grotami Katullusa i Castello Scaligero to jeden z najlepiej zachowanych kompleksów nad całym jeziorem. Północ, przy Limone sul Garda, jest już alpejska - strome zbocza schodzą prosto do wody, a wiatr sprawia, że to jedno z lepszych miejsc do windsurfingu i kitesurfingu w Europie. Trzeba liczyć się z tym, że Garda w lipcu i sierpniu jest bardzo oblegana i ruch na drogach okrążających jezioro potrafi być uciążliwy.
Jezioro Iseo to zupełnie inna skala. Mniejsze, mniej znane, za to z własną wyspą - Monte Isola, największą zamieszkałą wyspą na jeziorze w Europie Środkowej. Obok leży region Franciacorta, gdzie produkuje się jedno z lepszych włoskich win musujących. Dla kogoś, kto chce połączyć spacery, wino i brak kolejek - Iseo jest często lepszym wyborem niż Como czy Garda.
|
Jezioro |
Charakter |
Najlepsze dla |
Główna atrakcja |
Tłumy w sezonie |
|---|---|---|---|---|
| Alpy Zachodnie | Północny zachód (granica z Francją) | Wysokogórska, lodowcowa, szczyty powyżej 4000 m | Dolina Aosty, Cervinia, Monte Rosa | Duże |
| Dolomity | Północny wschód | Poszarpane turnie, strome ściany ze skał węglanowych | 3 Zinnen, Civetta, Val di Sole | Bardzo duże |
| Iseo | Spokojne, lokalne | Odpoczynku i wina | Monte Isola, Franciacorta | Małe |
Jezioro Maggiore (wschodnie wybrzeże w Lombardii) i Lugano (granica ze Szwajcarią) to opcje dla osób, które mają więcej czasu i chcą wyjść poza standardową trasę. Lugano szczególnie polecamy tym, którzy łączą wyjazd z przejazdem przez Szwajcarię.
Brescia, Pawia i Mantua to trzy miasta, które większość turystów omija na rzecz Mediolanu - i to jest ich największa zaleta. Mniej kolejek, tańsze noclegi, a poziom atrakcji historycznych jest porównywalny z głównymi destynacjami regionu.
Brescia ma najlepiej zachowany kompleks rzymski w północnych Włoszech. Brixia - czyli starożytna Brescia - to Kapitol z trzema świątyniami, forum i teatr, które można zwiedzać jako spójną całość. Do tego Muzeum Santa Giulia, mieszczące się w dawnym klasztorze benedyktynek, z kolekcją obejmującą kilkanaście stuleci historii miasta. Brescia jest często niedoceniana, bo stoi w cieniu Mediolanu i Werony, ale dla kogoś z zainteresowaniem historią starożytną to jeden z lepszych przystanków w całej Lombardii.
Pawia to przede wszystkim Certosa di Pavia - klasztor kartuzów leżący kilka kilometrów na północ od centrum miasta. Fasada łączy gotyk i renesans w proporcjach, które trudno opisać słowami. Widzieliśmy wiele kościołów w Alpach i na południu Włoch, ale Certosa robi wrażenie nawet na osobach, które na co dzień nie interesują się architekturą sakralną. Wstęp jest bezpłatny, datki mile widziane.
Mantua to miasto Gonzagów i jedno z najlepiej zachowanych renesansowych miast we Włoszech. Palazzo Ducale - Pałac Książęcy - to labirynt komnat, korytarzy i dziedzińców, w których mieszkało i rządziło jedno z najpotężniejszych rodów renesansowych Europy. Freski Andrei Mantegni w Camera degli Sposi są obowiązkowym punktem. Na obrzeżach miasta stoi Palazzo Te - manierystyczna letnia rezydencja z iluzjonistycznymi malowidłami w Sali Gigantów, gdzie malowidła schodzą ze ścian na sufit bez żadnego podziału.
Mantua tworzy razem z pobliską Sabbionetą (Teatro all'Antica, zbudowany w XVI wieku jako jeden z pierwszych wolnostojących teatrów w Europie) zespół wpisany na listę UNESCO. Sabbioneta jest mała - można ją przejść w godzinę - ale ta godzina jest warta postoju.
Jeśli interesuje cię prehistoria, Val Camonica na północy regionu to największe w Europie skupisko rytów naskalnych. Kilkadziesiąt tysięcy rysunków wyrytych w skałach przez kilka tysięcy lat. Dla kogoś, kto nie nastawia się na to konkretnie, może być za mało spektakularne, ale dla miłośników archeologii to obowiązkowy punkt na mapie Lombardii.
Lombardię najwygodniej zwiedzać z bazą w Mediolanie, skąd pociągi regionalne docierają do większości kluczowych miejsc w czasie od 30 minut do 2 godzin. Milano Centrale to główny węzeł kolejowy regionu i punkt startowy dla zdecydowanej większości tras.
Połączenia pociągowe działają sprawnie dla miast na nizinie. Bergamo jest 50 minut od Mediolanu, Brescia - około godziny, Pawia - 30 minut. Como San Giovanni to niecałe 40 minut Intercity z Milano Centrale. Dla tych tras pociąg jest szybszy i tańszy niż samochód, szczególnie w sezonie, gdy ruch na autostradach A4 i A8 potrafi zaskoczyć.
Samochód zaczyna mieć sens przy zwiedzaniu jeziora Garda (drogi okrążające jezioro nie mają dobrego połączenia kolejowego), mniejszych miejscowości nad Como (Varenna jest dostępna pociągiem, ale Menaggio czy Tremezzo już nie) oraz przy wyjazdach w Alpy i do Parku Narodowego Stelvio. W centrum Mediolanu samochód to tylko problem - strefa ZTL jest aktywna przez większą część dnia i tygodnia.
Dla osób, które chcą wyjechać w Alpy Retyckie, kluczowa jest trasa Bernina Express startująca z Tirano. To jeden z najbardziej spektakularnych przejazdów kolejowych w Europie - pociąg wspina się przez przełęcze na ponad 2 000 m n.p.m., pokonując wiadukty i tunele wpisane na listę UNESCO. Bilet na panoramiczny wagon warto zarezerwować z wyprzedzeniem, szczególnie w lipcu i sierpniu.
Proponowana trasa na 7-10 dni, którą sami sprawdziliśmy w praktyce:
Nizina Padańska (Mantua, Pawia, Brescia) to trasa dla miłośników historii i architektury. Alpy i jeziora to osobny świat - można je połączyć w jednym wyjeździe, ale wtedy warto zarezerwować co najmniej 10 dni, żeby nie spędzić połowy czasu w samochodzie lub na peronach.
Dodatkowo warto wspomnieć o zimowej stronie Lombardii, bo region od lat przyciąga również narciarzy i snowboardzistów. Na północy znajdują się znane ośrodki alpejskie, które można połączyć z klasycznym zwiedzaniem Mediolanu czy jezior. Livigno to jeden z najpopularniejszych kierunków dla osób szukających szerokich tras, wysokiego położenia gwarantującego śnieg oraz strefy duty free.
Ciekawostka dla riderów: Livigno nie bez powodu nazywane jest "Małym Tybetem" (Piccolo Tibet) – dzięki specyficznemu mikroklimatowi temperatury potrafią tu drastycznie spadać, co gwarantuje fenomenalny, naturalnie zmrożony śnieg przez większość sezonu. Z kolei legendarna strefa wolnocłowa to wcale nie chwyt marketingowy, a pamiątka z czasów, gdy zimą, z powodu ogromnych zasp, miasteczko bywało całkowicie odcięte od świata! Ponadto fani jednej deski uznają Livigno za prawdziwą mekkę – tutejszy snowpark na Mottolino zaliczany jest do ścisłej europejskiej czołówki.
Ośrodek oferuje ponad 100 km tras narciarskich, nowoczesne wyciągi i bardzo dobrze rozwiniętą bazę hotelową, dlatego sprawdza się zarówno dla rodzin, jak i bardziej zaawansowanych narciarzy. Z kolei Ponte di Legno, połączone z Tonale, uchodzi za jeden z najbardziej wszechstronnych kompleksów narciarskich w Lombardii.
Ciekawostka dla narciarzy: To właśnie w kompleksie Tonale znajdziecie legendarną, czarną trasę Paradiso. Nie dajcie się zwieść tej anielskiej nazwie – to jedna z najbardziej stromych, najszybszych i technicznych tras we Włoszech. Kąt nachylenia potrafi wycisnąć łzy (lub okrzyki radości) z najbardziej doświadczonych freeskierów.
Region Ponte di Legno – Passo Tonale zapewnia dostęp do tras o różnym poziomie trudności, lodowca Presena (gdzie pojeździcie na imponującej wysokości 3000 m n.p.m.!) oraz długiego sezonu zimowego. To dobra opcja dla osób, które chcą połączyć spokojniejszą atmosferę alpejskiego miasteczka z dużym terenem narciarskim i widokami charakterystycznymi dla włoskich Alp.
Kuchnia lombardzka to masło, ryż i sery - nie oliwa i makaron. Kto przyjeżdża do Lombardii z nawykami kulinarnymi z południa Włoch, może być zaskoczony, jak bardzo ta kuchnia jest ciężka, sycąca i - po pierwszym kęsie - uzależniająca.
Dwa dania, które trzeba zjeść w Mediolanie: risotto alla milanese i cotoletta alla milanese. Risotto z szafranem ma charakterystyczny złoty kolor i kremową konsystencję - to nie jest ryż na sypko, to ryż gotowany powoli na bulionie z dodatkiem szafranu i masła. Cotoletta to cielęcy kotlet panierowany i smażony na maśle, podawany zwykle bez dodatków. Prosta rzecz, ale różnica między dobrą a złą cotolettą jest ogromna. Na wyjazdach polecamy szukać restauracji z menu w języku włoskim - to zwykle dobry znak.
W górskich częściach regionu - Valtellinie i okolicach alpejskich - dominuje polenta taragna. Robi się ją z mąki gryczanej i sera (najczęściej Bitto lub Casera), a efekt jest gęsty, ciemny i wyraźnie serowy. To danie na zimne dni i duży apetyt. Obok polenty w menu alpejskich trattorii znajdziesz bresaolę - suszoną wołowinę z Valtelliny, podawaną w cienkich plasterkach z rukolą i parmezanem. Lekka, intensywna w smaku, idealna jako antipasto.
Sery to osobny rozdział. Gorgonzola (niebieska, kremowa, intensywna), Taleggio (miękki, o wyraźnym aromacie) i Grana Padano (twardszy kuzyn parmezanu) - wszystkie trzy mają korzenie w Lombardii. Na targach i w delikatesach można kupić je bezpośrednio od producentów, często w cenach znacznie niższych niż w Polsce.
Nad jeziorami kuchnia skręca w stronę ryb słodkowodnych - pstrąg, sielawa, szczupak. W Sirmione i Gargnano ryby z grilla to standard w każdej restauracji przy wodzie. Cotechino - tłusta wieprzowa kiełbasa gotowana - pojawia się głównie zimą i na Nowy Rok, ale w regionie można ją znaleźć przez cały rok jako część zimnych przekąsek.
Na koniec dnia w Mediolanie: Panettone. To mediolańskie ciasto drożdżowe z bakaliami jest wszędzie - w cukierniach, supermarketach, na lotniskach. Wersje z cukierni (szczególnie tych starszych, rodzinnych) są nieporównywalne z tym, co trafia do polskich sklepów przed Bożym Narodzeniem. Jeśli masz okazję, kup jedno do torby na powrót.